Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Domowy, kawowy peeling do ciała i twarzy


Długo mnie nie było, ale szkoła, praca i długie weekendy w zupełności mnie pochłonęły. Wracam do Was z czymś znowu trochę innym. Jest to również przepis, ale na... peeling dla całego ciała i twarzy! Według mnie jest to wspaniała alternatywa dla drogich peelingów ze sklepowych półek. A potrzebujemy na prawdę niewiele!

  • około 2 łyżek fusów z parzonej kawy - zalanej wrzątkiem lub z ekspresu (ilość nie ma znaczenia, zróbcie tyle, aby wystarczyło Wam na całe ciało)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • szczypta cynamonu
 Sposób przygotowania jest bardzo prosty! Zaparzamy kawę (pijemy ją lub tylko zalewamy nasze fusy aby zamokły). Po wypiciu zostawiamy je w szklance na około 30 min. Następnie przekładamy je do miseczki, z której będzie nam nasz peeling wygodnie nabierać. Dodajemy oliwę z oliwek i cynamon. GOTOWE! :)

Nakładamy peeling najlepiej na ciało po depilacji, pod prysznicem lub w wannie, ponieważ możemy trochę dookoła nachlapać. Garść fusów bierzemy do ręki i wmasowujemy kolistymi ruchami w całe ciało, a następnie spłukujemy ciepłą wodą.

Nasza skóra jest gładka (kawa), nawilżona (oliwa z oliwek) i pachnąca (cynamon). Wzmocniony efekt uzyskamy stosując masło kakaowe z Ziaji. Najlepiej nakładać ją 1-2 razy w tygodniu!









Przy okazji dziękuje bardzo Pauli (http://paulamariaclara.blogspot.com/) za niesamowitą paczkę prosto z Włoch <3
Jesteś cudowna :*

środa, 2 kwietnia 2014

Ulubieńcy Marca


Dzisiaj trochę o ulubieńcach marca, chociaż niekoniecznie, bo firma Gliss Kur jest już ze mną od kilku lat, natomiast krem do twarzy i formy silikonowe zakupiłam właśnie w tym miesiącu i jestem z nich zadowolona. Są to nie drogie produkty do 20 zł a ich działanie zdecydowanie jest tego warte.

1. Formy silikonowe 


Jako blogerka kulinarna bardzo często mam styczność z różnego rodzaju formami czy blachami i wyciągnęłam z tego jeden wniosek - formy silikonowe to zdecydowanie mój numer jeden. Mam ich już pięć (do wypiekania chleba, do wielkanocnej babki, malutkich babeczek oraz dwie zakupione właśnie w marcu - królik i baranek wielkanocny) i nie zamieniłabym ich na żadne inne.

Plusami takich form jest to, iż :
  • są bez zapachowe
  • bezpieczne dla zdrowia
  • można używać je do wszystkiego : ciast, ciasteczek, zapiekanek, pasztetów, mięs czy pieczywa
  • wytrzymują w temperaturze od -60oC do +230oC
  • odporne na szok termiczny
  • można je używać do piekarnika, zamrażalki, lodówki, kuchenki mikrofalowej oraz myć w zmywarce
  • silikon bardzo szybko stygnie (po 2 min)
  • potrawy W OGÓLE nie przywierają!
Powyższe formy kupiłam w Biedronce, 11.99zł

2. Siarkowa Moc, Antybakteryjny krem matujący


Co pisze producent ? 

Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory, skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę aksamitnie gładką i świeżą. 
Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku, multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło shea 

Skład: Aqua, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea, Olive Oil Unsaponifiables, Magnesium Aluminum Silicate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii, Zinc Oxide, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Sulfur, PEG-30 Castor Oil Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Medica Limonum, Acer Saccharinum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Citral, d-Limonene, Linalool

Cena: 13zł / 50ml



Krem kusił mnie od momentu kiedy pierwszy raz go zobaczyłam i w końcu postanowiłam go kupić, używam go już od 3 tygodni i rzeczywiście - DZIAŁA. Matuje idealnie, odstawiłam na bok sypki puder, który już nie jest mi potrzebny. Skóra jest miękka w dotyku. Wypryski nadal się pokazują, ale nie wymagałam od tego kremu zniwelowania ich, ponieważ mój problem trądzikowy jest dosyć poważny. Według mnie jest również bardzo wydajny, używam go rano i czasami po południu, a zużyłam tylko 1/4 opakowania. Bardzo łatwo się rozsmarowuje, ma konsystencję musu.
Minusem według mnie jest tylko i wyłącznie zapach - cytrynowy, który kojarzy mi się z CIFem. Na szczęście zapach nie utrzymuje się długo. 

3. Szampon i odżywka Gliss Kur Liquid Silk Gloss


MÓJ ULUBIENIEC ROKU, MIESIĄCA, TYGODNIA I DNIA
Zdecydowanie najlepszy zestaw dla moich włosów. Inne szampony z Gliss Kur również dobrze na nie pływały ale ten duet jest idealny.

Co pisze producent?

Szampon z upłynnionymi elementami jedwabiu i składnikiem nabłyszczającym - nadaje włosom miękkość i olśniewający połysk. 
Włosy jak jedwab. 
Innowacja: system regeneracji komórek zwierający proteiny identyczne z proteinami włosów, bardzo precyzyjnie regeneruje komórki włosów - głęboko w ich wnętrzu. 

Skład: Aqua, Sodium Layreth Sulfate, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Citric Acid, Polyquaternium-10, Sodium Benzoate, Parfum, Hydrogenated Castor Oil, Salicylic Acid, Panthenol, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Mica, Limonene, Phenoxyethanol, Hexyl Cinnamal, Hydrolyzed Keratin, Citronellol, Coumarin, Linalool, Hydrolyzed Silk, Sericin, Cl 17200, Cl 77891.

Cena: 10zł / 250ml

Zacznę przede wszystkim od zapachu, którego jakoś nie umiem określić. Delikatny, kobiecy i bardzo przyjemny - uwielbiam świeżo po umyciu wyjść na dwór, kiedy zawieje wiatr zapach jest odczuwalny, co świadczy o jego intensywności. Bardzo wydajny (szampon bardziej niż odżywka), wystarcza mi taki zestaw na miesiąc (a dziele się nim z mamą), włosy myję co 2 dni. Ale może zacznę od tego jakie są moje włosy, bo wiadomo - co włos to inny. Mam bardzo gęste i ciężkie włosy, bardzo podatne i zniszczone - co miesiąc je farbuje. Szampon i odżywka Liquid Silk Gloss sprawia, że włosy wyglądają na zdrowe i łatwiej się je rozczesuje, a to za sprawą jedwabiu, który się w nim znajduje. 


No i to na tyle... Planuje w najbliższym czasie zebrać i opisać dla Was kosmetyki, którzy zupełnie NIE POLECAM, chcecie?
A po za tym - zbliżają się święta, więc oczekujcie jakiś wielkanocnych przepisów!






piątek, 28 lutego 2014

Podsumowanie miesiąca LUTY

Luty był bardzo udany, zarówno dla bloga jak i dla mnie :) 
Podsumujmy wpisy i wydarzenia z tego miesiąca!


Recenzja zapachów Yankee Candle!


Przepis na jogurtowe ciasto z ananasem!


Trochę o tym jak działają woski Yankee Candle <3




Oraz na faworki!

To na tyle z wpisów, teraz moi Ulubieńcy Lutego!


Maseczki do włosów - BIOVAX
Najlepsza według mnie jest 1 i 3!! <3


Oraz peeling gruboziarnisty! Spełnia wszystkie moje oczekiwania i pachnie wspaniale! :)

Byliśmy również w tym miesiącu na studniówce! :)



Było niesamowicie!
Na dodatek dzisiaj mija rok od mojego pierwszego tatuażu.


A teraz czekamy na to co przyniesie nam marzec! Udanego weekendu :*

piątek, 31 stycznia 2014

Kosmetyczni Ulubieńcy Stycznia

Kosmetyczni Ulubieńcy Stycznia to pierwszy taki wpis na tym blogu (i mam nadzieje, że nie ostatni!). Chciałabym zamieszczać takie posty raz w miesiącu, jedne skupiające się na kosmetykach, a drugie na literaturze, muzyce i innych innościach.
Trochę jestem zestresowana, nie wiem jaka będzie Wasza reakcja na tyle nowości na blogu, ale w środku mam taką cichą nadzieje, że Wam się spodoba (oczywiście nie wszystkim - bo co by to było jakby nikt nie miał żadnego ALE) :D

Kosmetyczny Ulubieniec Stycznia nr. 1
Farmona, Tutti Frutti, Masło do ciała "Karmel i Cynamon" 275 ml



Jak sam producent pisze, jest to : Gęste masło do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu. Według mnie - to wszystko prawda. 
Kupiłam te masło pod koniec sierpnia, ale jakoś nie przekonało mnie do siebie - było zbyt ciężkie i za mocne. Wróciłam do niego na jesień i powiem Wam, że dopiero wtedy je doceniłam. Niesamowicie pachnie, a jak zamykam oczy to kojarzy mi się tylko z grubymi skarpetami, świeżo upieczonymi pierniczkami, kominkiem i dobrą książką. 
Dlatego bardzo je polecam na jesienne i zimowe wieczory - wtedy jest najbardziej magiczne.



Plusy to przede wszystkim : 
  • duża pojemność - jednocześnie wysoka wydajność
  • spełnia oczekiwania : nawilża, natłuszcza i odżywia
  • bardzo szybko się wchłania
  • długo pachnie
Cena : 13 zł
http://sklep.farmona.pl/tutti-frutti/722-tutti-frutti-karmel-cynamon-maslo-do-ciala-5900117094785.html

Kosmetyczny Ulubieniec Stycznia nr. 2
Astor, Lift Me Up (podkład liftingujący do twarzy) 30 ml



"Serum liftingujące z kwasem hialuronowym i witaminą E tuszuje niedoskonałości i oznaki zmęczenia. Kompleks peptydowy połączony z kwasem hialuronowym nawilża cerę. Wszystko to uzupełnia witamina E, która daje młodzieńczy, świeży wygląd cery. Połyskujące pigmenty dają rozświetlający efekt, a faktor 15 SPF chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych."

Odkryłam ten podkład w styczniu i jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona. 
Wchłania się w skórę, nawilża ją, PIĘKNIE PACHNIE, a w dodatku świetnie komponuje się z naturalnym odcieniem naszej skóry.



Jest dostępny w pięciu odcieniach.




Cena : około 30 zł

Kosmetyczny Ulubieniec Stycznia nr. 3
Eveline, Volumix Fiberlast Mascara Volume & Lif & Separation (Tusz do rzęs pogrubiajacy) 11ml


Jest to zdecydowanie moje najlepsze odkrycie. Ten tusz do rzęs mimo niskiej ceny spełnia na prawdę wszystkie moje wymagania - idealny na co dzień jak i na większe okazję, ponieważ po nałożeniu 2-3 warstw daje efekt sztucznych rzęs! Szczoteczka ma dwa grzebyki (jak widać na zdjęciu), te mniejsze świetnie nadają się do krótszych rzęs na dole. Kolor rzęs jest też intensywnie czarny, długo wytrzymuje na rzęsach i nie osypuje się!


Efekt po nałożeniu jednej warstwy!

Cena : około 15 zł (w Biedronce czasami można znaleźć je w bardzo niskiej cenie!)

Kosmetyczny Ulubieniec Stycznia nr. 4
Garnier, Essentials, Płyn do demakijażu 2w1, 200ml



 "Płyn łączy skuteczność fazy olejowej (faza niebieska) ze świeżością fazy wodnej (faza przezroczysta). Dwufazowa formuła płynu wzbogacona w ekstrakt roślinny i kojącą prowitaminę B5 nie ma zapachu, nie zawiera alkoholu i nie wymaga pocierania. Bez potrzeby pocierania usuwa nawet wodoodporny makijaż. Przeznaczony do skóry wrażliwej."

Skóry wrażliwej nie mam - mam tłustą, ale wszystkie te płyny do demakijażu, zawsze strasznie podrażniały mi okolicę oczu, a ten jest po prostu świetny i ma taką olejową konsystencję. Makijaż bardzo łatwo schodzi i myślę, że wielkim plusem jest również to, że nie pachnie. Wystarcza na bardzo długo i chyba się z nim nie rozstanę.

Cena : około 13 zł 

Mam nadzieję, że podoba Wam się taki rodzaj wpisów. 
Z chęcią posłucham Waszej opinii o tych kosmetykach! :)


MIŁEGO DNIA <3